ManifestWygrywek
Dla Ciebie, jeśli czujesz, że coś z Tobą nie tak – bo nie pasujesz do świata, który krzyczy, żebyś była gotowa, głośna i pewna siebie.
Nie musisz być gotowa
Nie musisz mieć planu na pięć lat.
Nie musisz się znać na wszystkim, żeby mieć coś do powiedzenia.
Możesz być pogubiona, pełna wątpliwości i wciąż wartościowa.
Możesz działać w bałaganie. Możesz się zatrzymywać. Możesz się mylić.
Nie interesują mnie złote myśli z Instagrama, uproszczone do granic absurdu.
Nie wierzę w to, że „jeśli się nie rozwijasz, to się zwijasz” albo że "strefa komfortu to strefa śmierci".
Nie kupuję przytłaczającej narracji o sukcesie w trzy miesiące i mieszkaniu we własnej willi za rok od dzisiaj (tylko jeśli kupisz mój kurs za 997 zł).
Nie godzę się na to, że relacje stały się systemem kontroli, rozwój osobisty – narzędziem przemocy wobec samej siebie, a duchowość zlała się ludziom z alt-medem.
Nie wierzę w świat, który każe wybierać między szanowaną ekspertką z Insta-życiem a byciem człowiekiem ze swoimi wątpliwościami i gorszymi dniami.
Nie chcę uczestniczyć w systemie, który wypluwa ludzi, bo są zbyt refleksyjni, zbyt wrażliwi i zbyt spostrzegawczy.
Nie mam cierpliwości do treści, które tylko udają jakościowe, ale powstały pod roboty wyszukiwarek, a nie dla czytelników.
Nie jestem dla wszystkich
Jestem tu dla tych, które chcą odetchnąć – i znaleźć swój rytm.
Dla kobiet, które się gubią, ale nie chcą zniknąć w tłumie.
Które się boją, ale nie rezygnują ze swoich marzeń.
Które wkurza to, jak wygląda świat, ale jeszcze nie wiedzą, co z tym zrobić.
Ja też się gubię
Czasem nie wiem, dokąd idę. Czasem się mylę i zmieniam podejście. Czasem wątpię i sprawdzam.
Ale nie udaję, że jest inaczej.
Bo nie trzeba być w 100% gotową, żeby wyjść do świata z tym, co ma się mu do zaoferowania.
Nie trzeba mieć wszystkich odpowiedzi, żeby zadawać pytania.
Nie trzeba być hiperultrapewną siebie, żeby dawać innym coś cennego.
Moje słowa z Tobą rezonują? Czujesz, że nadajemy na tych samych falach?
Może chciałabyś zostać tu na dłużej?